Telefon: (17) 853 03 28
E-mail: biuro@rsoz.org

List otwarty
w związku z emisją reportażu w tv STELLA - http://www.tvkstella.pl/news/fullnews.php?fn_id=1420
Andrzej Szlęzak
Prezydent Miasta Stalowej Woli,
W związku z emisją reportażu w dniu 3 lutego br. w Telewizji Stella na temat problemu bezdomnych zwierząt w Stalowej Woli, jesteśmy oburzeni Pana wypowiedzią i zwracamy uwagę Pana Prezydenta na kilka spraw:
*Pan Prezydent ignoruje i łamie prawo - Ustawa o Ochronie Zwierząt (art. 11, p. 1 i 3) wyraźnie mówi o tym, kto i w jaki sposób ma sprawować opiekę nad bezdomnymi zwierzętami:
1. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin.
3. Wyłapywanie bezdomnych zwierząt oraz rozstrzyganie o dalszym postępowaniu z tymi zwierzętami odbywa się wyłącznie na mocy uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu
z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.
Zatem obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami spada na gminę. Ma ona obowiązek opracowania programu dotyczącego zapobiegania bezdomności i opieki nad zwierzętami.
*Opieki, tzn. nieuśmiercania zwierząt z takiego powodu, że są bezdomne – jak Pan Prezydent zasugerował, tylko, według art. 4., p. 2 i 3:
2) traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę;
3) konieczność bezzwłocznego uśmiercenia – (wyłącznie wtedy, gdy zostanie) obiektywny stan rzeczy stwierdzony, w miarę możliwości, przez lekarza weterynarii, polegający na tym, że zwierzę może dalej żyć jedynie cierpiąc i znosząc ból, a moralnym obowiązkiem człowieka staje się skrócenie cierpień zwierzęcia;
*Pan prezydent mówi o humanitaryzmie w stosunku do ludzi, a nie do zwierząt. Najwyraźniej nie zna Pan cytowanej w tym liście ustawy:
Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. (art. 1)
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania. (art. 5)
Wypowiedź Pana Prezydenta jest zatem niekompetentna, a także obraźliwa.
*Dlaczego nazywa Pan swoich mieszkańców „głupimi” – takie wartościowanie ludzi przez osobę zajmującą tak odpowiedzialne stanowisko z wyboru innych, jest co najmniej zaskakujące. Na marginesie pragniemy dodać, że dla zminimalizowania problemu bezdomności wskazana jest edukacja społeczeństwa poczynając już od najmłodszych . To zadanie także spoczywa na samorządach, które w swoich programach opieki nad bezdomnymi zwierzętami i zapobiegania ich bezdomności powinno znaleźć swoje miejsce. W pełni popieramy troskę Pana Prezydenta o los głodnych dzieci , ale problem ten w żadnym stopniu nie zwalnia samorządu od innych ustawowych obowiązków.
Z pewnością każda gmina ma wiele zadań do wypełnienia. Nie może jednak łamać lub ignorować przepisów prawa. Prezydent nie może lekceważyć i obrażać mieszkańców, którzy go wybrali na swojego przedstawiciela. Nie może być obojętnym na problemy swojego miasta, a problemem zwierząt są przejęci mieszkańcy Stalowej Woli.
Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt
Apelujemy do wszystkich, którzy zgadzają się z nami, a nie godzą się ze stanowiskiem prezentowanym przez Prezydenta o przesłanie tego listu w swoim imieniu na adres - um@stalowawola.pl – Urzędu Miasta Stalowa Wola. Pokażmy, że nie pozwolimy i nie godzimy się na lekceważenie tego problemu.
Przypominamy!
Mroźne dni dają się we znaki nie tylko nam ludziom , ale również dotkliwie z powodu chłodu cierpią nasi czworonożni przyjaciele. O te, które mieszkają z nami „na prawach członków rodziny” nie mamy się co martwić. Mają ciepły kąt i miskę ciepłego jedzenia. Natomiast te, które przebywają stale na zewnątrz wymagają od właściciela większej troski. Pies powinien mieć budę, która dostatecznie ochroni go przed wiatrem, deszczem, niskimi temperaturami. Buda powinna być dostosowana do wielkości psa tak aby zapewnić psu trochę komfortu i wygody. Powinna być ona ocieplana i wyłożona grubą warstwą słomy ( nie wchłania wilgoci) i ustawiona na klockach tak aby nie dotykała podłoża. Słomę trzeba wymieniać co 2-3 tygodnie.

Otwór wejściowy do budy (na okres zimy) powinien być osłonięty kotarą (może to być np. kawałek koca lub wykładziny), aby zmniejszyć napływ zimnego powietrza do środka budy. Powinniśmy pamiętać, że psy przebywające na dworze mają większe zapotrzebowanie energetyczne i należy im zapewnić dobrej jakości karmę zawierającą witaminy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Ciepły posiłek 2-3 razy dziennie oraz ciepła woda do picia zapewni mu odpowiednie zapotrzebowanie energetyczne.

Rzeszów 2 luty2012r.
“Rewanż” 
A kiedy pada deszcz
Bezdomne koty mokną -
Co zrobić masz sam wiesz:
W piwnicy otwórz okno.
A kiedy szron się szkli,
spod nóg i kół śnieg pryska -
Zamknięte uchyl drzwi,
Zmarznięte wpuść kociska.
Bo może być i tak:
W twych grzechach zaczną grzebać,
A kot – da łapką znak,
Uchyli furtkę Nieba.
Ryszard Marek Groński

Każdy może pomóc kotom wolno żyjącym przetrwać ten ciężki czas mroźnych dni.
Poniżej instrukcja, jak samemu można zbudować domek dla kotów.
Wiecej na stronie autorów: http://www.kocipazur.org/index.php?id=992
Dokarmianie ptaków
dr Andrzej Kruszewicz
|
|
Wielu z nas we wczesnym dzieciństwie dowiedziało się, że kto kocha przyrodę, ten dokarmia ptaki. Na zajęciach technicznych w szkole podstawowej kazano obowiązkowo budować karmnik. Zimą na lekcji przyrody uczono, że sikorkom trzeba zawieszać słoninkę, a kuropatwom wysypywać poślad. Nie wiedziałem wówczas co to jest poślad, ale i tak musiałem zapamiętać, że podaje się go polnym ptakom w czasie zimy. Zapamiętałem na długo! Karmniki budowane w szkole nie miały szuflad na podłodze, ani osłon przed wiatrem, a i tak tylko nieliczne były mądrze zawieszone i regularnie zaopatrywane w pokarm. Później, jako dorosły człowiek wiele czasu spędzałem obserwując ptaki i ich zwyczaje, w tym także podziwiając kunsztowne i przemyślnie zbudowane karmniki, albo takie, które pomimo bardzo prostej konstrukcji zwabiały ogromne ilości różnorodnych gatunków ptaków. Sprawdzałem rożne pokarmy i testowałem odmienne sposoby ich oferowania ptakom. Ciągle jednak mam wiele wątpliwości i sam sobie zadaję wiele pytań. |
żródło:http://www.stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=6
Pies, który jeździł koleją.
Ta historia jest wyjątkowa, a jej akcja swój początek wzięła na dworcu PKP w Rzeszowie. Tutaj, do stojącego na dłuższym postoju pociągu relacji Rzeszów – Kraków, wsiadł pies szukając schronienia przed zimnem. Zwinął się w kłębuszek w rogu wagonu i zasnął. Gdy pociąg ruszył, razem z innymi pasażerami wyruszył w podróż . Jego obecność, gdzieś w okolicach Ropczyc, odkrył konduktor, który od podróżujących dowiedział się, że pies wsiadł do pociągu na dworcu w Rzeszowie. Najbliższe schronisko znajdowało się dopiero w Tarnowie. Pani Dyspozytor skontaktowała się z tym schroniskiem i tak piesek, pasażer na gapę, wylądował w tarnowskim „ Przytulisku dla zwierząt”.
O całym zdarzeniu powiadomiła nas Dyżurna Kolei Przewozów Regionalnych opisując dokładnie wygląd psa sądząc, że być może ktoś będzie szukał pieska. Nam nie pozostało nic innego jak tylko przywieźć pieska do naszego miasta. Wielbiciel podróży jest już w Rzeszowie.

Jeśli ktoś rozpoznaje w nim swojego zagubionego czworonoga, może odebrać go z rzeszowskiego Kundelka.
Serdecznie dziękujemy pracownikom Przewozów Regionalnych, którzy wykazali wyjątkowo wzorową postawę – zainteresowanie i troskę o los psa. Jest to kolejny dowód na to, że wielu ludzi darzy zwierzęta sympatią i z pełną odpowiedzialnością otacza je opieką. To bardzo ważne- zwłaszcza podczas zimy, gdy mrozy są coraz większe, a pozbawione w takich warunkach posiłku i schronienia zdane są wyłącznie na ludzką pomoc

