Projekt PIT
Jesteś tutaj:
Dodano 2015-08-24 12:32:32 przez RSOZ Rzeszów

Małgorzata Pieczyńska

Czterysta złotych - taką karę grzywny nałożył Sąd Rejonowy w Bydgoszczy na 37-latka, który złośliwie niepokoił kobietę, dokarmiającą koty na działkach na Szwederowie.

O konflikcie na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. gen. Sikorskiego przy ul. Ciechocińskiej pisaliśmy jesienią ubiegłego roku. Pani Janina, członkini Animals Towarzystwa Pomocy Zwierzętom, za zgodą jednej z właścicielek działek, na jej terenie ustawiła budki dla kotów i tam je karmiła. Problemy zaczęły się, gdy na działkę obok wprowadził się młody mężczyzna z rodziną. - Szczuje koty psem. Próbuje mnie zastraszyć. Rozebrał część budki tzw. stołówki dla kotów i spalił ją w ognisku, zaśmieca też teren wspomnianej działki. Obrzuca mnie wyzwiskami przy swoim synu. Jaki daje przykład dziecku? - żaliła się kobieta.

Czara goryczy przelała się, gdy pod koniec sierpnia ubiegłego roku pani Janina razem ze znajomą zostały oblane przez mężczyznę zimną wodą z węża ogrodowego. Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Ten uznał 37-latka za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył karę z art. 107 Kodeksu wykroczeń, czyli za tzw. złośliwe niepokojenie. Mężczyzna musi zapłacić 400 zł grzywny oraz pokryć koszty postępowania sądowego, w sumie 490 zł.

Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi,podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

 

źródło:http://express.bydgoski.pl/330384,Co-zrobic-z-panem-ktory-glodzi-psa-i-trzyma-na-polmetrowym-lancuchu.html

 

Dodano 2015-08-19 12:02:43 przez RSOZ Rzeszów

Przypominamy!!!


W lecznicy Agama w Rzeszowie są jeszcze wolne miejsca na bezpłatną sterylizację kotów wolno żyjących (dzikich) z terenu Miasta Rzeszowa. Kontakt pod nr. tel.: 17 8572462 lub 604 599 307.


Więcej - reszta treści dotyczących aktualności
Dodano 2015-08-18 08:19:28 przez RSOZ Rzeszów

 

Na naszą skrzynkę pocztową  otrzymaliśmy informację , że na stacji benzynowej,  w jednej z miejscowości powiatu rzeszowskiego, od pewnego czasu błąka się suczka, którą ktoś wyrzucił z samochodu.  Nasz inspektor udał się na miejsce i miał pewne trudności ze złapaniem suczki ,ponieważ okazała się bardzo nieufną. Do człowieka podchodziła z dużą rezerwą -  jakby nie potrzebowała z nim kontaktu. Po nastawieniu „ klatki pułapki” udało się ją złapać.  Już w schronisku nabraliśmy pewnych wątpliwości  czy słusznie zrobiliśmy wyłapując ją , ponieważ naszym zdaniem suczka była  po porodzie, a jeśli po porodzie to gdzie są szczeniaki...  Rozważaliśmy kilka opcji - od najgorszej, że sukę ktoś wyrzucił i pozbył się  szczeniaków , do  bardziej prawdopodobnej, że suczka ma młode, które karmi, a na stację przychodzi w poszukiwaniu  większej ilośći  pokarmu.

Po  głębokim przemyśleniu założyliśmy   na szyję suczki obrożę z naszym numerem telefonu  i wypuściliśmy ją w miejscu  znalezienia.Jednak  po tygodniu zajęliśmy się ponownie tą sprawą. Rozpytaliśmy ludzi pracujących na stacji benzynowej , którzy potwierdzili jedynie, że suczka przebywa na stacji i ją karmią. Jednak  coś nas w zachowaniu suczki niepokoiło i utwierdzało  w przekonaniu, ze suczka musi mieć młode, które karmi. Ale jak je znaleźć?! Dookoła szczere pola i trawa po pas.

 

 

A jednak los nam sprzyjał... Zapewne  nad nami i sunią czuwał Św. Franciszek i przy jego pomocy udało  się nam znaleźć legowisko suczki, a w nim sześć szczeniąt! Jak się okazało, dokarmiał ją od kilku tygodni pszczelarz, który miał na łąkach swoje ule i to On wskazał nam legowisko suczki. Ponownie nastawiliśmy  klatkę pułapkę licząc, że się skusi na mięsne smakołyki pozostawione na przynętę. Po kilku godzinach pan, „Pszczelarz” zadzwonił  i poinformował nas, że suczka złapała się w klatce i jest w niej razem ze swoimi szczeniętami. Cała psia rodzinka jest  już bezpieczna i musi upłynąć trochę czasu  aby psina nas dopuściła. Doświadczenie podpowiada,że się powiedzie!

 

Dodano 2015-08-10 13:38:15 przez RSOZ Rzeszów

 

W pewnej miejscowości powiatu ropczyckiego ,około miesiąca temu,pojawiła się suczka. suczka.Przez miesiąc,po całej wsi szukała schronienia, aż przycupnęła przy jednym z domów, który był w budowie. Tam jej nikt nie przeganiał, a nawet dał psinie kęs i wodę. Pewnie psisko myślało, że to jest jej dom  że znalazła tu przystań do końca życia. Okoliczni mieszkańcy identyfikowali zwierzę z tym właśnie domem i co za 
tym idzie właściciele domu, w oczach lokalnej społeczności,stali się właścicielami psa, a dowiedzieli się o tym kilka dni wcześniej przed niedzielnymi wydarzeniami.

Okazało się,że kilka dni po porodzie suczka padła,a wspomniani wyżej właściciele budowanej posesji zajęli się szczeniakami szukając pomocy u najbliższych weterynarzy i osób, które potencjalnie mogłyby pomóc. I tak, po kilku godzinach poszukiwań, pięć szczeniąt trafiło  pod opiekę  naszego stowarzyszenia. Mamy świadomość, że byliśmy ostatnią deską ratunku  i tylko z  tych powodów, kierowani troską o przeżycie szczeniąt, podjęliśmy się opieki nad nimi. 

Dodano 2015-07-31 13:34:56 przez RSOZ Rzeszów

 

Iskierka do schroniska trafiła końcem maja br. z wypadku. Prawdopodobnie  potrącił ją samochód  Doznała licznych obrażeń ale najpoważniejszymi była złamana miednica i złamana kość udowa. Przez sześć tygodni była w gipsie z zaleceniami- mało ruchu. Koty oswojone bardzo źle znoszą samotność i tak było i w tym przypadku. Iskierka wylądowała w pokoju szefowej  wraz z małymi kocimi sierotami –z jednookim  „ Arielem” (już został adoptowany) oraz szalonym „Gremlinem” Jest bardzo i to bardzo kotką miziastą, delikatną, taką taktowną damą. Jej kubraczek w postaci futerka jest wielokolorowy, troszkę rudego… ociupinkę białego… i wszystkie odcienie srebra! Wygląda cudownie! Jest zaszczepiona, wysterylizowana i przede wszystkim zdrowa. Ma około jednego roku.

Kontakt w sprawie adopcji:510 170 787 lub 788

strony:

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | »

Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. [zamknij]